Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj5 - 2
- 2012, Kwiecień11 - 4
- 2012, Marzec8 - 1
- 2012, Luty1 - 0
- 2012, Styczeń2 - 4
Dane wyjazdu:
50.38 km
0.00 km teren
02:27 h
20.56 km/h:
Maks. pr.:46.32 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Accent El Nino
Popołudniowy wypad
Środa, 16 maja 2012 · dodano: 16.05.2012 | Komentarze 0
Popołudniowy wypad w towarzystwie Zbyszko61, Darsji i Pietro1978. Postanowiliśmy wybrać się do Olsztyna, ale z małym objazdem przez Mstów. Po drodze sporo terenu i silnego wiatru. Na miejscu posiadówka w dawnej knajpie u "Kota", gdzie dołączył jeszcze do nas Arektacana. Następnie wspólny powrót przez Skrajnicę, zakończony izotonikiem u Andrzeja ;) Kategoria: 2) 30 - 60 km
Dane wyjazdu:
77.16 km
0.00 km teren
03:31 h
21.94 km/h:
Maks. pr.:45.21 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Accent El Nino
Złoty Potok
Niedziela, 13 maja 2012 · dodano: 13.05.2012 | Komentarze 0
Dzisiaj razem z Pietro1978 i Fakim postanowiliśmy się wybrać do Złotego Potoku. Zbiórka pod Galerią o 8. Trasa wzdłuż Warty, koło SITA, Kucelin, Guardian, rowerostradą, Skrajnica i Olsztyn. W Olsztynie za dawną knajpką u Kota odbiliśmy w teren, następnie Zrębice, Siedlec, Piasek do Złotego Potoku. Już na miejscu przerwa na herbatkę rozgrzewającą, krótki odpoczynek i powrót.Oczywiście wycieczka nie mogła odbyć się bez deszczu. Ledwo ruszyliśmy w drogę powrotną a przywitała nas gęsta mżawka. Powrót przez Aleję Klonową, dalej już asfaltem (bo zaczynało mocniej popadywać) przez Siedlec, Krasawa, Zrębice, Olsztyn, rowerostrada, Guardian, Kucelin. Przy zakładzie SITA Pietro1978 z Fakim odbili w kierunku Zawodzia, natomiast ja w stronę Al. Pokoju i na Błeszno do domku.
Podsumowując wyjazd udany w doborowym towarzystwie pomimo, że było zimno, mokro i jeszcze ten cholerny silny wiatr, który wiał zarówno do Złotego Potoku jak i w drodze powrotnej :/
Kategoria: 3) 60 - 100km
Dane wyjazdu:
46.90 km
0.00 km teren
02:06 h
22.33 km/h:
Maks. pr.:49.80 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
Ognisko w Towarnych
Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 1
Ognisko w Górach Towarnych wraz ze znajomymi z CFR. Kategoria: 2) 30 - 60 km
Dane wyjazdu:
43.29 km
0.00 km teren
02:02 h
21.29 km/h:
Maks. pr.:43.50 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
Popołudniowa przejażdżka
Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 05.05.2012 | Komentarze 0
Popołudniowa przejażdżka w towarzystwie Piotrka (Pietro1978) w kierunku Olsztyna. Na miejscu posiadówka na Lipówkach przy izotoniku ;) Kategoria: 2) 30 - 60 km
Dane wyjazdu:
131.60 km
0.00 km teren
06:09 h
21.40 km/h:
Maks. pr.:48.40 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower: brak.
Ogrodzieniec
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 1
Długi weekend, piękna pogoda, więc razem z Piotrkiem (Pietro1978) postanowiliśmy się wybrać do Ogrodzieńca. Zbiórka o 8.30 pod Jagielończykami, na miejscu dołączył do nas Faki.Trasa do Ogrodzieńca identyczna jak na Kraków, czyli Słowik, Poraj, Myszków, Zawiercie i Ogrodzieniec. W Ogrodzieńcu zrobiliśmy sobie małą przerwę na uzupełnienie płynów oraz fotki i tutaj skończyła się nasza radość. Nagle zza zamku zaczęły się wyłaniać burzowe chmury (a miało nie padać). Szybko uciekliśmy pod parasole, ale deszcze nie odpuszczał.
Wreszcie gdy deszcz się uspokoił postanowiliśmy więcej nie czekać tylko ruszać w kierunku Morska. I się zaczęło. Burza nie miała zamiaru nam odpuścić, błyskawice, grzmoty i mnóstwo ulewnego deszczu, wszystko to w połączeniu z jazdą w terenie (mnóstwo błota i piachu) sprawiło, że nie było nam do śmiechu. Przez całą drogę do Morska nad naszymi głowami pojawiały się błyskawice jedna za drugą. Gdyby tego było mało, w trakcie naszego dojazdu do restauracji w Morsku w pewnym momencie w pobliskie drzewo (kilkadziesiąt metrów od nas) uderzył potężny piorun. Wrażenia niezapomniane huk i siła uderzenia sprawiła, że ledwo utrzymałem się na rowerze, masakra.
W Morsku zjedliśmy obiad, w między czasie burza poszła sobie dalej. Powrót w kierunku Kotowic, Żarki, następnie terenem do Poraj. W Poraju zrobiliśmy sobie jeszcze krótką przerwę na herbatkę, a następnie przez Poczesne i Słowik wróciliśmy do Częstochowy.
Wyprawa pomimo niesprzyjającej aury udała się. Z drugiej strony co ty by była za jazda bez takich przygód. Podsumowując trzeci dłuższy wypad podczas którego towarzyszy nam deszcz. Ale jak to mówią, do trzech razy sztuka ;) Dzięki Panowie za towarzystwo i do następnego razu. A ci co nie byli, niech żałują.

Postój w Poraju

Ogrodzieniec


Główny winowajca


Terenem do Morska

Na koniec herbatka w Poraju. Jak widać ekipa zadowolona ;)
Kategoria: 4) powyżej 100km